<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Pierwsza kolizja</title>
	<atom:link href="http://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/</link>
	<description>tygodnik, miesięcznik...</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Jan 2012 17:47:15 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Asia</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/comment-page-1/#comment-13914</link>
		<dc:creator>Asia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jan 2007 13:19:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/#comment-13914</guid>
		<description>A ja tez przyrabalam w latarnie cofajac. I to cofalam wcale nie szybko i moze nawet z 90 raz. No bywa, i tyle. Kawa tez sie czasem rozleje, prawda? Mnie w kazdym razie raz na jakis czas tak.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja tez przyrabalam w latarnie cofajac. I to cofalam wcale nie szybko i moze nawet z 90 raz. No bywa, i tyle. Kawa tez sie czasem rozleje, prawda? Mnie w kazdym razie raz na jakis czas tak.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz Pucia</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/comment-page-1/#comment-13545</link>
		<dc:creator>Mariusz Pucia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jan 2007 05:04:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/#comment-13545</guid>
		<description>I mnie się już zdarzyło niejedno... przyznaję. Ale nie to jest najważniejsze. Najbardziej podoba mi się zdanie ostatnie. Myślę, że sporo takich stłuczek bierze się właśnie stąd, że boimy się &quot;komuś wyjechać&quot; w drogę. W połączeniu z domniemaną, lub prawdziwą walką uliczną w śród kierowców skutki daje to opłakane. A przecież nawet gdy ktoś na drodze ma pierwszeństwo, to posiada też, jeśli niewiele życzliwości (bo siadając za kierownicą zamienia się w potwora – patrz któraś z kolei kreskówka Disneya) to nieco chyba zdrowego rozsądku który przestrzega przed waleniem na oślep w samochód potencjalnie podporządkowany, choć akurat znajdujący się „w kolizyjnej”… Ergo: Nie potrzeba się śpieszyć, również kiedy na nas trąbią – ich problem. Nauczyłem się tego stosunkowo niedawno, gratuluję więc Autorowi wniosku tegoż wyciągniętego dużo wcześniej niż w moim przypadku się stało. Szerokich dróg życzę więc i… asertywnego spokoju za kółkiem!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>I mnie się już zdarzyło niejedno&#8230; przyznaję. Ale nie to jest najważniejsze. Najbardziej podoba mi się zdanie ostatnie. Myślę, że sporo takich stłuczek bierze się właśnie stąd, że boimy się &#8222;komuś wyjechać&#8221; w drogę. W połączeniu z domniemaną, lub prawdziwą walką uliczną w śród kierowców skutki daje to opłakane. A przecież nawet gdy ktoś na drodze ma pierwszeństwo, to posiada też, jeśli niewiele życzliwości (bo siadając za kierownicą zamienia się w potwora – patrz któraś z kolei kreskówka Disneya) to nieco chyba zdrowego rozsądku który przestrzega przed waleniem na oślep w samochód potencjalnie podporządkowany, choć akurat znajdujący się „w kolizyjnej”… Ergo: Nie potrzeba się śpieszyć, również kiedy na nas trąbią – ich problem. Nauczyłem się tego stosunkowo niedawno, gratuluję więc Autorowi wniosku tegoż wyciągniętego dużo wcześniej niż w moim przypadku się stało. Szerokich dróg życzę więc i… asertywnego spokoju za kółkiem!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: BeStIa</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/comment-page-1/#comment-13530</link>
		<dc:creator>BeStIa</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jan 2007 09:32:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/#comment-13530</guid>
		<description>Na kazdego przychodzi kiedys czas ... jak nieuwaga to rutyna bedzie winna.

Od czasu zakupu &#039;misia&#039; nie mialem na szczescie zadnej przygody, ale kilka lat temu mialem tak pechowe polrocze, ze trafilem oba nasze auta (za pierwszym razem brak doswiadczenia i poslizg podczas hamowania, za drugim dokladnie taka sama akcja jak u banana czyli po prostu brak uwagi i predkosc ~5km/h bo dopiero sie podsuwalem patrzac czy cos mi nie wyjedzie). 

Za pierwszym razem moje auto ucierpialo na kwote tysiaca zlotych, ojca samochod w drugim przypadku nie zostal wcale uszkodzony ale za najechanie na tyl dostalem 300 zl mandatu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Na kazdego przychodzi kiedys czas &#8230; jak nieuwaga to rutyna bedzie winna.</p>
<p>Od czasu zakupu &#8216;misia&#8217; nie mialem na szczescie zadnej przygody, ale kilka lat temu mialem tak pechowe polrocze, ze trafilem oba nasze auta (za pierwszym razem brak doswiadczenia i poslizg podczas hamowania, za drugim dokladnie taka sama akcja jak u banana czyli po prostu brak uwagi i predkosc ~5km/h bo dopiero sie podsuwalem patrzac czy cos mi nie wyjedzie). </p>
<p>Za pierwszym razem moje auto ucierpialo na kwote tysiaca zlotych, ojca samochod w drugim przypadku nie zostal wcale uszkodzony ale za najechanie na tyl dostalem 300 zl mandatu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Banan</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/comment-page-1/#comment-13529</link>
		<dc:creator>Banan</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Jan 2007 09:19:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/#comment-13529</guid>
		<description>Ja rok mialem warunkowe w prawo. Ruszajac patrzylem w lewo czy nic nie jedzie, a nie zauwazylem, ze facet, ktory ruszyl przede mna zatrzymal sie zaraz przed pasami i wjechalem kolesiowi w kuper. Na szczescie jakies 5km/h, ale tak czy siak znizki poszly sie rypac. Na szczescie zarowno pan poszkodowany jak i policjant byli bardzo mili, a pan policjan dal mi tylko z najnizszej polki 100 zl mandatu, bo cos dac musial. Jak widzisz wyjatkowy nie jestes. Sorry :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja rok mialem warunkowe w prawo. Ruszajac patrzylem w lewo czy nic nie jedzie, a nie zauwazylem, ze facet, ktory ruszyl przede mna zatrzymal sie zaraz przed pasami i wjechalem kolesiowi w kuper. Na szczescie jakies 5km/h, ale tak czy siak znizki poszly sie rypac. Na szczescie zarowno pan poszkodowany jak i policjant byli bardzo mili, a pan policjan dal mi tylko z najnizszej polki 100 zl mandatu, bo cos dac musial. Jak widzisz wyjatkowy nie jestes. Sorry <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ewas</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/comment-page-1/#comment-13519</link>
		<dc:creator>ewas</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Jan 2007 22:43:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/01/08/pierwsza-kolizja/#comment-13519</guid>
		<description>Gratulacje! Witaj! Ja zarysowałam bok nowiutkiego matiza (wymienialiśmy cały kawałek) o ścianę. Tzn mur. A M. załatwił renatę, nowiutką również (klepanie i malowanie nadkola kosztował nas prawie tysiąc zł; w serwisie). Więc witaj wśród podobnych sobie orłów. 
PS A w wolnej chwili pooglądaj mojego matiza... Z tyłu... I z przodu... To się wyluzujesz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gratulacje! Witaj! Ja zarysowałam bok nowiutkiego matiza (wymienialiśmy cały kawałek) o ścianę. Tzn mur. A M. załatwił renatę, nowiutką również (klepanie i malowanie nadkola kosztował nas prawie tysiąc zł; w serwisie). Więc witaj wśród podobnych sobie orłów.<br />
PS A w wolnej chwili pooglądaj mojego matiza&#8230; Z tyłu&#8230; I z przodu&#8230; To się wyluzujesz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
