<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Słoiczki</title>
	<atom:link href="http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/</link>
	<description>tygodnik, miesięcznik...</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Jan 2012 17:47:15 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Madzia-</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-15749</link>
		<dc:creator>Madzia-</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Feb 2007 15:43:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-15749</guid>
		<description>Witamy :) Może skarpetki przydadzą sie później? 
Dalszy ciąg sprawy słoiczkowej wygląda tak, że Hania uwielbia dynię ze słoiczka (jak widzi słoiczek i mnie z łyżeczką to otwiera buzię i wydaje zachęcające okrzyki), natomiast pracowicie ugotowana przez mamę zupka z brokułów kłuje w ... dziąsła? no bo zębów przecież nie ma :) Ale może po prostu Hania brokułów nie lubi. Zobaczymy, co będzie dalej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witamy <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Może skarpetki przydadzą sie później?<br />
Dalszy ciąg sprawy słoiczkowej wygląda tak, że Hania uwielbia dynię ze słoiczka (jak widzi słoiczek i mnie z łyżeczką to otwiera buzię i wydaje zachęcające okrzyki), natomiast pracowicie ugotowana przez mamę zupka z brokułów kłuje w &#8230; dziąsła? no bo zębów przecież nie ma <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ale może po prostu Hania brokułów nie lubi. Zobaczymy, co będzie dalej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Jagusia</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-15746</link>
		<dc:creator>Jagusia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Feb 2007 13:10:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-15746</guid>
		<description>Witam po raz pierwszy:)

My tez na etapie sloiczkow. Kupie mikser to bedzie lepiej. A na razie zle nie jest choc tez drogo. A sloiczki przebija tylko skarpetki do raczkowania z guma na spodzie w cenie CHF25. Skarpetki sprawdzaja sie jako gryzak. Gryzak kosztuje CHF 1.50. Wyszlam na idiotke.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam po raz pierwszy:)</p>
<p>My tez na etapie sloiczkow. Kupie mikser to bedzie lepiej. A na razie zle nie jest choc tez drogo. A sloiczki przebija tylko skarpetki do raczkowania z guma na spodzie w cenie CHF25. Skarpetki sprawdzaja sie jako gryzak. Gryzak kosztuje CHF 1.50. Wyszlam na idiotke.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Madzia-</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-15073</link>
		<dc:creator>Madzia-</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Feb 2007 16:30:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-15073</guid>
		<description>Dla tych, co nie wiedzą o co chodzi z tymi chrupkami do robienia figurek - http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/441310

Hania na szczęście jeszcze nie rozróżnia, czy dostaje jedzenie ze słoiczka, czy zrobione przez mamusię. Więc póki co, będę gotować.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dla tych, co nie wiedzą o co chodzi z tymi chrupkami do robienia figurek &#8211; <a href="http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/441310" rel="nofollow">http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/441310</a></p>
<p>Hania na szczęście jeszcze nie rozróżnia, czy dostaje jedzenie ze słoiczka, czy zrobione przez mamusię. Więc póki co, będę gotować.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ewas</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-15071</link>
		<dc:creator>ewas</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Feb 2007 13:53:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-15071</guid>
		<description>Ja jestem za słoiczkami. Nie wierzę warzywniakom, nawet zaprzyjaźnionym ogródkom z ulicą za płotem... Zdecydowanie. Moje dzieci słoiczki uwielbiały. Co oczywiście wykańczało nas finansowo...
Sławku, co prawda nie w słoiczku, ale kupiłam w Smyku kolorowe chrupki kukurydziane (małe opakowanie 19 zł, większe 29 zł, ale były i za 100...) do robienia różnych ślicznych figurek, domków itp. Technologia klejenia &quot;na zwilżoną powierzchnię&quot;. Ktoś miał pomysł, żeby chrupki pokolorować, bo przecież każdy wie, że poślinione chrupki się kleją. Drogie, ale śiwetna zabawa! Ale czuję się jak frajerka kupując coś takiego za taką cenę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja jestem za słoiczkami. Nie wierzę warzywniakom, nawet zaprzyjaźnionym ogródkom z ulicą za płotem&#8230; Zdecydowanie. Moje dzieci słoiczki uwielbiały. Co oczywiście wykańczało nas finansowo&#8230;<br />
Sławku, co prawda nie w słoiczku, ale kupiłam w Smyku kolorowe chrupki kukurydziane (małe opakowanie 19 zł, większe 29 zł, ale były i za 100&#8230;) do robienia różnych ślicznych figurek, domków itp. Technologia klejenia &#8222;na zwilżoną powierzchnię&#8221;. Ktoś miał pomysł, żeby chrupki pokolorować, bo przecież każdy wie, że poślinione chrupki się kleją. Drogie, ale śiwetna zabawa! Ale czuję się jak frajerka kupując coś takiego za taką cenę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz Pucia</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-15055</link>
		<dc:creator>Mariusz Pucia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Feb 2007 22:38:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-15055</guid>
		<description>i lata nie ma... (już za nim tęsknię).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>i lata nie ma&#8230; (już za nim tęsknię).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Madzia-</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-15035</link>
		<dc:creator>Madzia-</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Feb 2007 08:21:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-15035</guid>
		<description>Powinnam wziąć dziecko i wyjechać do mojej babci na Podlasie, i tam sobie hodować w ogródeczku marchewki... Jejku, jak sobie przypomnę smak _prawdziwych_ pomidorów z ogródka, dojrzałych na słońcu... Albo, z innej, że tak powiem, beczki, _prawdziwej_, wędzonej polędwicy domowego wyrobu... Ratunku :) I naprawdę bym pojechała, tylko w tych Andryjankach nie ma internetu (!) ani, co gorsza, porządnej łazienki. Szkoda.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Powinnam wziąć dziecko i wyjechać do mojej babci na Podlasie, i tam sobie hodować w ogródeczku marchewki&#8230; Jejku, jak sobie przypomnę smak _prawdziwych_ pomidorów z ogródka, dojrzałych na słońcu&#8230; Albo, z innej, że tak powiem, beczki, _prawdziwej_, wędzonej polędwicy domowego wyrobu&#8230; Ratunku <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  I naprawdę bym pojechała, tylko w tych Andryjankach nie ma internetu (!) ani, co gorsza, porządnej łazienki. Szkoda.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Mariusz Pucia</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-15028</link>
		<dc:creator>Mariusz Pucia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Feb 2007 23:09:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-15028</guid>
		<description>Zgadzam się zupełnie, dzisiaj Ania chciała obrać kartofle i okazało się, że większość zgnita... prosto ze sklepu warzywnego. Najlepszym weryfikatorem jest dziecięca kupka - niestety. Próbowaliśmy w lecie i na jesień Piotrusiowi dawać owoce ze 100% źródła, ze słoiczków i ze sklepu warzywnego. Niestety! Za każdym razem kiedy &quot;warzywniaki&quot; dostawały się do jego menu, kończyło się tragedią w pieluszce. Inne przerabiał bez oporu. Jednak po jakimś czasie (o zgrozo!) przyzwyczaił się chyba też do chemii, bo wątpię, żeby nagle polepszyła się jakość owoców. Ale fakt - nie wierzę też producentom &quot;słoiczków&quot;. Podpisuję się jednak pod dwoma ostatnimi zdaniami nade mną... Słoiczkowe dania generalnie traktujemy jako prowiant na wynos a Piotruś pochłania je - trzeba przyznać z wielką ochotą... I co zrobić? Pójść z duchem czasów i spróbowac zaopatrywać np. wielkie metropolie w kieszonkowe zasobniki z tlenem, jak to ponoć czynią już Japończycy. Różnica polegała bedzie tylko na tym, że produkt pretendował będzie do miana nagrody TERAZ POLSKA, bo zawierał będzie polskie górskie powietrze (byle nie z Zakopanego)... hi hi (a czy może być polskie górskie powietrze, na przykład z Koziej Wólki?)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się zupełnie, dzisiaj Ania chciała obrać kartofle i okazało się, że większość zgnita&#8230; prosto ze sklepu warzywnego. Najlepszym weryfikatorem jest dziecięca kupka &#8211; niestety. Próbowaliśmy w lecie i na jesień Piotrusiowi dawać owoce ze 100% źródła, ze słoiczków i ze sklepu warzywnego. Niestety! Za każdym razem kiedy &#8222;warzywniaki&#8221; dostawały się do jego menu, kończyło się tragedią w pieluszce. Inne przerabiał bez oporu. Jednak po jakimś czasie (o zgrozo!) przyzwyczaił się chyba też do chemii, bo wątpię, żeby nagle polepszyła się jakość owoców. Ale fakt &#8211; nie wierzę też producentom &#8222;słoiczków&#8221;. Podpisuję się jednak pod dwoma ostatnimi zdaniami nade mną&#8230; Słoiczkowe dania generalnie traktujemy jako prowiant na wynos a Piotruś pochłania je &#8211; trzeba przyznać z wielką ochotą&#8230; I co zrobić? Pójść z duchem czasów i spróbowac zaopatrywać np. wielkie metropolie w kieszonkowe zasobniki z tlenem, jak to ponoć czynią już Japończycy. Różnica polegała bedzie tylko na tym, że produkt pretendował będzie do miana nagrody TERAZ POLSKA, bo zawierał będzie polskie górskie powietrze (byle nie z Zakopanego)&#8230; hi hi (a czy może być polskie górskie powietrze, na przykład z Koziej Wólki?)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Madzia-</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-15010</link>
		<dc:creator>Madzia-</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Feb 2007 08:23:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-15010</guid>
		<description>Właśnie - też liczę na to, że to jedzenie słoiczkowe jest naprawdę starannie przygotowywane dla maluchów, ze zdrowych warzyw i owoców. I że jabłka i marchewki z warzywniaka nie są tak chemiczne, jak kupione w markecie. Ale moja wredna i podejrzliwa natura i tak mi mówi, że to wszystko bzdura, wszędzie sama chemia, a ci od słoiczków patrzą tylko na to, jak zwiększyć zyski, a nie zrobić dobre jedzenie ;) Nic na to jednak nie poradzimy, a dziecko czymś karmić trzeba ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Właśnie &#8211; też liczę na to, że to jedzenie słoiczkowe jest naprawdę starannie przygotowywane dla maluchów, ze zdrowych warzyw i owoców. I że jabłka i marchewki z warzywniaka nie są tak chemiczne, jak kupione w markecie. Ale moja wredna i podejrzliwa natura i tak mi mówi, że to wszystko bzdura, wszędzie sama chemia, a ci od słoiczków patrzą tylko na to, jak zwiększyć zyski, a nie zrobić dobre jedzenie <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Nic na to jednak nie poradzimy, a dziecko czymś karmić trzeba <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mama Lenki</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-14991</link>
		<dc:creator>mama Lenki</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Feb 2007 21:42:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-14991</guid>
		<description>Lenka uwielbia jedzenie ze sloiczkow :)  Troche sie boje robic Jej jedzenie w domu, bo nie wiem, skad sa te marchewki i jablka w supermarkecie.  Wygladaja na jedna wielka chemie. Pocieszam sie, ze te ze sloiczkow sa starannie wybierane.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Lenka uwielbia jedzenie ze sloiczkow <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />   Troche sie boje robic Jej jedzenie w domu, bo nie wiem, skad sa te marchewki i jablka w supermarkecie.  Wygladaja na jedna wielka chemie. Pocieszam sie, ze te ze sloiczkow sa starannie wybierane.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Madzia-</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/comment-page-1/#comment-14981</link>
		<dc:creator>Madzia-</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Feb 2007 14:19:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/02/08/sloiczki/#comment-14981</guid>
		<description>Mamy właśnie dokładnie takie coś Brauna :) Tylko pół marchewki trudno tym rozciapciać, bo to jest akurat taka ilość, że utknie pod nożami :) Ale pewnie, że zamierzam sama robić, bo 20 zł za kilo marchwi, nawet przetartej i popakowanej w słoiczki, to przesada ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mamy właśnie dokładnie takie coś Brauna <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tylko pół marchewki trudno tym rozciapciać, bo to jest akurat taka ilość, że utknie pod nożami <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ale pewnie, że zamierzam sama robić, bo 20 zł za kilo marchwi, nawet przetartej i popakowanej w słoiczki, to przesada <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
