<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>dziennik &#187; Jedzonko</title>
	<atom:link href="http://blog.pucia.com/category/jedzonko/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://blog.pucia.com</link>
	<description>tygodnik, miesięcznik...</description>
	<lastBuildDate>Fri, 31 Dec 2010 19:05:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Burritos</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/04/28/burritos/</link>
		<comments>https://blog.pucia.com/2007/04/28/burritos/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Apr 2007 18:35:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Madzia-</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jedzonko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/04/28/burritos/</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś czas temu Sławkowi zasmakowały meksykańskie dania, stąd dzisiejsza potrawa &#8211; burritos. Przepis jest moją autorską kompilacją tego, co znalazłam na sieci. Tortille kupiliśmy w Realu (nie jestem takim kulinarnym hardkorowcem, żeby samodzielnie je robić). Potrawa okazała się być szybka i łatwa w przygotowaniu oraz bardzo smaczna, wpisuję więc przepis do swojego kajecika oraz podaję [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://galeria.pucia.com/p9h5/j7fs" target="_blank"><img src="http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/FotoBlog/2007.04.28-DSC_4806-01.jpg" alt="" style="float: right; padding: 3px  15px;" /></a>Jakiś czas temu Sławkowi zasmakowały meksykańskie dania, stąd dzisiejsza potrawa &#8211; burritos. </p>
<p>Przepis jest moją autorską kompilacją tego, co znalazłam na sieci. Tortille kupiliśmy w Realu (nie jestem takim kulinarnym hardkorowcem, żeby samodzielnie je robić). Potrawa okazała się być szybka i łatwa w przygotowaniu oraz bardzo smaczna, wpisuję więc przepis do swojego kajecika oraz podaję tutaj dla szerokiej publiczności.</p>
<p>Składniki na 4 porcje (solidne):<br />
- 3 piersi kurze<br />
- 2 puszki czerwonej fasoli<br />
- puszka kukurydzy<br />
- cebula<br />
- pomidor<br />
- żółty ser<br />
- przyprawy (sól, pieprz, oregano, majeranek, czerwona papryka, chili)<br />
- sos salsa<br />
- tortille.</p>
<p><a href="http://galeria.pucia.com/p9h5/or7u" target="_blank"><img src="http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/FotoBlog/2007.04.28-DSC_4802-01.jpg" alt="" style="float: left; padding: 3px  15px;" /></a>Wykonanie:<br />
Kurczaka kroimy w podłużne kawałki, przyprawiamy i niech sobie poleży w przyprawach parę godzin. Potem podsmażamy go do miękkości. Cebulę drobno siekamy i też podsmażamy, aż się zeszkli. W garnku podgrzewamy fasolę (większość zalewy z puszki należy wcześniej odlać, zostawić tylko troszkę), dorzucamy do niej cebulę i wszystko razem rozgniatamy na puree (można takim dynksem do ziemniaków, można widelcem, to puree nie musi być idealnie gładkie). Przyprawiamy do smaku, dosypujemy kukurydzę z puszki (oczywiście bez zalewy) w ilości wg gustu.<br />
Bierzemy tortillę, smarujemy sosem salsa, na to kładziemy pastę z fasoli, na to kawałki kurczaka, na to pokrojony w kostkę pomidor i posypujemy startym żółtym serem. Zawijamy tortillę jakoś tak, żeby nam ten farsz nie wyleciał (ja pospinałam wykałaczkami) i pakujemy na ok. 5-7 minut do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni. </p>
<p>Po siedmiu minutach wyciągamy i zajadamy <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://blog.pucia.com/2007/04/28/burritos/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Makaron z &#8230;</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/03/09/makaron-z/</link>
		<comments>https://blog.pucia.com/2007/03/09/makaron-z/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Mar 2007 10:18:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Madzia-</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jedzonko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/03/09/makaron-z/</guid>
		<description><![CDATA[Wypróbowałam przepis pandiego na wędzonego łososia z makaronem, naprawdę baaardzo smaczny (jeśli ktoś lubi łososia). A wczoraj zrobiłam małą modyfikację, zastępując łososia kurczakiem (piersi z kurczaka pokroić na wąskie paseczki, przyprawić (łososia nie trzeba, bo już jest słony) i dalej tak samo. Też wyszło całkiem przyjemne. Latem, jak robiłam takiego kurczaka w sosie śmietanowym, to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wypróbowałam przepis pandiego na <a href="http://jedzonko.pl/wedzony-losos-z-makaronem/" target="_blank">wędzonego łososia z makaronem</a>, naprawdę baaardzo smaczny (jeśli ktoś lubi łososia). A wczoraj zrobiłam małą modyfikację, zastępując łososia kurczakiem (piersi z kurczaka pokroić na wąskie paseczki, przyprawić (łososia nie trzeba, bo już jest słony) i dalej tak samo. Też wyszło całkiem przyjemne. Latem, jak robiłam takiego kurczaka w sosie śmietanowym, to zamiast koperku dawałam świeżą bazylię w dużej ilości (można kupić w geancie albo hodować na balkonie). </p>
<p>Z ostatnich odkryć makaronowych: sos z sera pleśniowego. Robi się go w minutę. Pyyyycha na maksa (jeśli ktoś lubi ser pleśniowy). Najpierw gotujemy makaron, odlewamy, i w tym momencie kładziemy na patelnię łyżkę masła, wrzucamy rozgnieciony widelcem ser pleśniowy (ja używam Lazura) i trochę śmietany. Mieszamy przez minutę, żeby się ładnie roztopiło i zabulgotało, po czym szybciutko wylewamy na makaron. Mmm&#8230; </p>
<p>Może ktoś zna inne przepisy na _szybkie_ i proste sosy do makaronu? Względnie na szybkie i proste, najlepiej jednogarnkowe/jednopatelniowe potrawy? Bo mi się nie chce dla siebie jednej gotować skomplikowanych rzeczy <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://blog.pucia.com/2007/03/09/makaron-z/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coś na ząb</title>
		<link>https://blog.pucia.com/2007/03/01/cos-na-zab/</link>
		<comments>https://blog.pucia.com/2007/03/01/cos-na-zab/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2007 19:41:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Madzia-</dc:creator>
				<category><![CDATA[Jedzonko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.pucia.com/2007/03/01/cos-na-zab/</guid>
		<description><![CDATA[Na pandiego blogu o jedzonku wspomniałam o wołowinie po indyjsku, że dobra. To nie będę taka i podam przepis (przy okazji tworząc nową kategorię w naszym blogu ). Składniki: ok. pół kilo wołowiny 1-2 cebule kieliszek wytrawnego białego wina 1/2 litra śmietany 12% kostka rosołowa, sól, pieprz, curry, masło do smażenia Wołowinę pokroić w dość [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na pandiego blogu o <a href="http://jedzonko.pl/" target="_blank">jedzonku</a> wspomniałam o wołowinie po indyjsku, że dobra. To nie będę taka i podam przepis (przy okazji tworząc nową kategorię w naszym blogu <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ).</p>
<p>Składniki:<br />
ok. pół kilo wołowiny<br />
1-2 cebule<br />
kieliszek wytrawnego białego wina<br />
1/2 litra śmietany 12%<br />
kostka rosołowa, sól, pieprz, curry, masło do smażenia</p>
<p>Wołowinę pokroić w dość drobne (cienkie!) kawałki (bo inaczej trzeba ją dusić milion lat, żeby zmiękła), obtoczyć w mące i wrzucić na patelnię z rozgrzanym masłem. Drobno posiekać cebulę, dodać do mięsa, lekko doprawić solą i pieprzem. I teraz oryginalny przepis mówi, że &#8222;kiedy cebula nabierze złotego koloru wlać wino&#8221;, a ja radzę przed wlaniem wina poddusić przynajmniej pół godziny na malutkim ogniu (w razie potrzeby podlać wodą), bo wołowina naprawdę wymaga duszenia dłuższego niż 20 minut. Dobra, to po ok. pół godzinie wlewamy wino. Śmietanę mieszamy z rozkruszoną kostką rosołową i dodajemy curry (ma być ostre, więc tak z pół łyżeczki, no chyba, że ktoś jest ekstremistą, to może więcej). Jak tylko wino wyparuje z patelni wlewamy na nią śmietanę i ma tak pyrkać, aż mięso do końca zmięknie. Jak nie chce zmięknąć, a sos nam znika, to dolewamy wody, a pod koniec, jak już wreszcie mięcho zmięknie, jeszcze trochę śmietany.<br />
Podawać z ryżem (najlepiej ugotowanym w kurkumie, żółciutkim). </p>
<p>Tak jak nie przepadam za ostrymi potrawami, to ta mnie zachwyciła &#8211; ten kontrast między łagodnością śmietany, którą czuje się w pierwszej chwili, a palącym curry sekundę później <img src='https://blog.pucia.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://blog.pucia.com/2007/03/01/cos-na-zab/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
