Wakacje
2007-07-16 Madzia-image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/FotoBlog/2007.07.16-DSC_5538.jpg, right, http://galeria.pucia.com/p9h5/rvru)Niespodziewanie zaistniały bardzo sprzyjające okoliczności przyrody, może nawet zbyt sprzyjające, bo upał straszny, ale co tam – wybraliśmy się z Anetą i Mariuszem do Pobierowa, pokazać Hani morze. Całego kontaktu z morzem było parę minut, bo żadne z nas nie jest fanem plażowania. Mnie tylko ciągnęło do wody, więc dokonałam tradycyjnego pomachania nóżką w falach, co widać na załączonym obrazku. Woda była lodowata, co też widać na załączonym obrazku 🙂 Hani nie zachwyciło ani morze (zimne) ani piasek (pierwszy raz bosymi nóżkami stała na piasku), zdecydowanie fajniej było jechać w wózku i obserwować ludzi.
Wszystkim innym pobierowskim tradycjom też stało się zadość, tzn. obejrzeliśmy stragany, zjedliśmy gofry, wypiliśmy kawę i zapłaciliśmy po 2 zł za możliwość skorzystania z toalety w pewnej kawiarni. Po zjedzeniu jeszcze rybki („Zamówienie 81 i 76 proszę odebrać!”) obowiązki wakacyjne uznaliśmy za wypełnione i wróciliśmy do domu.
Ale gdyby Aneta i Mariusz nie mieli w samochodzie klimatyzacji, to nie wiem, czy byłabym w stanie napisać dziś tego posta…
2007-07-17, 00:50
A ja wlasnie wrocilem (dokladnie 45 min temu autko zaparkowalo w garazu). O 21 kolezanka wyciagnela mnie na spacer, ale ja majac ochote na jakis chlodzacy deser powiedzialem 'chodz, przejedziemy sie’ majac na mysli Blonia a w glebszych myslach morze. Kierujac sie w strone garazu uslyszalem pytanie gdzie … coz moglem odpowiedziec jak nie 'Miedzyzdroje’ 😉 Przytaknela, upewnilem sie tylko ze mowi powaznie i juz o 21:48 minelismy tabliczke z nazwa miejscowosci docelowej.
Nie spodziewalem sie, ze o tak poznej porze miedzy Amberem a molo bedzie tak duzo ludzi … zdziwienie bylo jednak wieksze jak na molo musielismy sie przeciskac miedzy ludzmi 🙂
Uwielbiam takie spontaniczne wyjazdy 🙂 Szkoda, ze tylko chlopcy ze starej ekipy home.pl nigdy nie podchwycili mojej propozycji wyjazdu na obiad nad morze kiedy byl problem 'co dzis zamawiamy do jedzenia’ 😉