Archive for lipiec, 2007

Rozumiem, co do mnie mówicie :)

wtorek, lipiec 31st, 2007

Tak myśli sobie Hania. I jeszcze na dodatek umie już zareagować odpowiednio. Dla mnie to jest niesamowite, że dziecko 11 miesięcy, taki malutek, _rozumie_słowa_ i robi to, co się do niego mówi!
Np. ubieram Hanię i pytam: - Gdzie są skarpetki? Ona się rozgląda, wybiera skarpetki… (Jak opowiadałam to mojej mamie, a Hania siedziała przy nas, […]

Plan zrealizowany

piątek, lipiec 27th, 2007

Mój szanowny małżonek ma różne swoje pomysły na życie, nie tylko swoje, przede wszystkim na życie Hani . Jeden z tych pomysłów był taki, że dziecko ma zacząć chodzić jak będzie miało 11 miesięcy i tydzień. Śpieszę więc donieść, że Hania zrealizowała plan z wyprzedzeniem, bo ma 11 miesięcy i jeden dzień i […]

“Można pomóc”

czwartek, lipiec 19th, 2007

Mój dramatyczny apel migrenowy miał taki efekt, że trafiłam do lekarza, na oko azjaty, który leczy akupunkturą… Wchodzę, a on:
- Oo, nerwus… Po uszach widać!
To musi być fajne, poznawać po uszach charakter, nie? Bo dobrze poznał…
W dalszej części rozmowy zapoznał się z historią choroby, obejrzał mi lewą dłoń (”Nie ma siły, nie ma, ale co […]

Wakacje

poniedziałek, lipiec 16th, 2007

Niespodziewanie zaistniały bardzo sprzyjające okoliczności przyrody, może nawet zbyt sprzyjające, bo upał straszny, ale co tam - wybraliśmy się z Anetą i Mariuszem do Pobierowa, pokazać Hani morze. Całego kontaktu z morzem było parę minut, bo żadne z nas nie jest fanem plażowania. Mnie tylko ciągnęło do wody, więc dokonałam tradycyjnego pomachania nóżką w falach, […]

Nasz mały mądralinek

wtorek, lipiec 10th, 2007

Hania ma już ponad 10 miesięcy. Jest już taka duża! Jak podnoszę ją z łóżeczka, to nóżki się majtają. Jak bardzo dawno to było, kiedy była takim maleńkim zawiniątkiem z wielkimi oczami. Oczy jej zostały wielkie, śmiejące się albo zaciekawione. A poza tym poznaje świat. Najbardziej lubi pozycję stojącą, chyba czuje, że im wyżej, tym […]