Archive for marzec, 2010

Chcę dobrze, wychodzi jak zwykle

czwartek, 25 marca, 2010

Mam takie wrażenie, że zajmowanie się dziećmi – ubieranie, przebieranie (mamusiu, ta bluzka nie jest ładna, ja chcę inną!), przewijanie, zastanawianie się, czemu płaczą i co im jest, i czy iść do lekarza i do jakiego, i czy dać lekarstwo czy czekać, wymyślanie codziennie, co im dać do jedzenia, żeby nie pluły kaszką, żeby były […]

Racuchy

środa, 17 marca, 2010

Naszła mnie straszna ochota na racuchy, których, przyznam, nie robiłam nigdy w życiu. Oczywiście zaczęłam od odpalenia googla i znalezienia fyfnastu przepisów, pasujących do tego, co akurat w domu posiadam. Następnie na ich podstawie wydumałam własny przepis, wymieszałam, nasmażyłam, zjadłam 😀 Co się robiło w takim wypadku w erze przedinternetowej? Szło się do sąsiadki po […]

Kwestia obuwia Kopciuszka

środa, 10 marca, 2010

-Mamusiu, a czemu ten pantofelek nie prysł?! -? -No przecież wróżka mówiła, że o północy czar pryśnie i wszystko się zmieni w łachmany… Potem w domu im prysł?

W sprawie bycia matką idealną

czwartek, 4 marca, 2010

W „Gali” przeczytałam wywiad z Magdaleną Środą. Nie, żeby była ona moją idolką, ideologicznie zupełnie inna bajka, niemniej jednak parę rozsądnych rzeczy tam powiedziała, z czego jedną chciałam zacytować. Bo rozważania nad byciem lub nie byciem matką idealną/dobrą/złą jakoś za mną ostatnio chodzą, niekoniecznie z powodów osobistych, chociaż oczywiście też. Zatem: Niech pani nie mitologizuje […]