Author Archive

Trudności lingwistyczne

niedziela, 2 grudnia, 2007

Dziś rano, podczas jedzenia kaszki, Hania powiedziała: – Tata. Tam. Aaa. Czy można, pomijając kropki, uznać to za pierwsze pełne zdanie? Bo chyba każdy rozumie, że chodziło jej o to, że tata śpi w sypialni?

Gadu gadu

poniedziałek, 26 listopada, 2007

Opisy na gadu gadu są czymś w rodzaju mini-blogów. Można się z nich dowiedzieć sporo rzeczy o tym, co dana osoba akurat robi, jak się czuje, co u niej nowego. O narodzinach co najmniej dwojga dzieci moich znajomych dowiedziałam się czytając opisy GG 😉 . Najbardziej lubię opisy śmieszne i chyba będę tu co jakiś […]

Mówi się

piątek, 23 listopada, 2007

Słowa, które Hania mówi: mama, tata, baba, dziadzia, dobdzie (to tak nie do końca wyraźnie, ale jednak), tam, tu, bam, am, pam, NIE! Ostatnio najfajniej reaguje na piosenkę „Ciągną ciągną sanie góralskie koniki…” – przy konikach zaczyna uginać nóżki i kląska językiem, pokazując, jak jadą koniki 😀 . Edit: Hania naśladuje konika nawet wtedy, jak […]

Obsługa urządzeń

czwartek, 15 listopada, 2007

Kiedyś dawno temu, jak mój chrześniak Tomek miał ok. półtora roku chyba, zostałam z nim raz w domu. I dziecko koniecznie się domagało, żeby muzykę włączyć, a tu ciocia nie umie wieży uruchomić. Fakt, że Tomek _pokazał_ mi, gdzie się włącza wieżę uznałam wtedy za dość szokujący i niesamowity. Tymczasem teraz, gdy moja czternastomiesięczna Hania […]

Ups…

poniedziałek, 5 listopada, 2007

Śniło mi się dzisiaj, że na imprezę ślubną Lisa i Smoktunowicz przyszła Britney Spears. Chyba przedawkowałam Pudelka.

Są dzieci, które nie śpią…

sobota, 27 października, 2007

Ja wiem, że nie można mieć wszystkiego. Jak się ma wszystko inne cudowne, dobre i bezproblemowe, to dla równowagi człowiek musi wstawać w nocy po sześć razy do dziecka. Inaczej świat byłby jakiś dziwny. A tak jest wsio normalno, tylko wyspać się nie można. Tydzień temu ostatecznie odstawiłam Hanię od piersi. Czyli przestałam ją dokarmiać […]

Świat za oknem

środa, 24 października, 2007

Jedną z ulubionych Hani rozrywek jest wyglądanie przez okno na ulicę. Zaczyna się od tego, że Hania podchodzi do okna, łapie się za firankę i z zapałem kiwa głową – to znaczy, że TAK, chce wyjrzeć przez okno! Mało jej się główka od tego kiwania nie urwie, więc mama mięknie, stawia ją na parapecie i […]

Z serii „Może ktoś to kiedyś nakręci”

poniedziałek, 22 października, 2007

Pomysły Sławka na tytuły filmów i programów (dziś wymyślone): – Taniec z gwoździami – Człowiek w żelaznej misce. Był jeszcze „Gwiazdy tańczą na Dodzie”, ale Pudelek to już wykorzystał, więc nie notujemy.

Co Magda robi całymi dniami

niedziela, 21 października, 2007

można będzie zobaczyć na nowym blogu. Zapraszam do wyrażania entuzjastycznych opinii.

Mała Hania ciągle nadaje

czwartek, 18 października, 2007

Chodzi i gada: dabu dabu dabu dabu, bedu, bedu, bedu, dziebu dziebu dziebu… Po prostu buzia się jej nie zamyka. Ale oprócz tych opowieści dziwnej treści w jej własnym języku, nie mówi po ludzku więcej, niż jednej sylaby. Babcia to jest „baa”, jeden „jeee”, mama „meee”. No, czasem powie „mama”. Ale rzadko. Za to nasze […]