Author Archive

Słownika ciąg dalszy

środa, 23 stycznia, 2008

Hania powiedziała dziś pierwsze wielosylabowe słowo złożone z _różnych_ sylab. I oczywiście dotyczy ono jedzenia, a brzmi: Bamam. Czyli banan 🙂 Oprócz tego używa teraz często zaimka wskazującego: tom! Tom skarpetkę założy, tom piłeczkę weźmie, ale też ma tom pudełko i tom misia, i tom spodnie… Zaczęła też mówić o sobie samej, a nie tylko […]

Byle do 26 stycznia

środa, 16 stycznia, 2008

Jak ja się nie spodziewałam! Że mogę się tak wciągnąć w „Harrego Pottera”. Okropnie go nie lubiłam po przeczytaniu tomu pierwszego i połowy drugiego. Blee, paskudztwo, zarozumiałe bachory. Filmy były o tyle lepsze od książek, że skrótowo przedstawiały całą historię. I tak sobie nie lubiłam, nie lubiłam, aż z braku czegoś ciekawszego sięgnęłam pewnego dnia […]

Zagrożony gatunek

poniedziałek, 7 stycznia, 2008

Hania bawi się pluszowym łosiem, ubranym w sweterek. Usiłuje mu ten sweterek ściągnąć, wyciąga ręce do taty, żeby jej pomógł, a Sławek na to: – O nie dziecko, ja do tego ręki nie przyłożę. To jest zagrożony gatunek, przeziębi się i będzie przerypane. A łoś wygląda tak:

Miś Dodo

niedziela, 6 stycznia, 2008

Sławek przyniósł Hani maleńkiego misia, którego znalazł na chodniku koło szkoły (pewnie się komuś od plecaka urwał). Miś został ochrzczony „Dodo”, bo Hania jakoś tak na niego mówi 🙂 . A oto Hania z misiem Dodo:

Słownik

czwartek, 27 grudnia, 2007

W tym, co Hania mówi jest kilka słów normalnych i powszechnie rozumianych, kilka dźwiękonaśladowczych o szerokim znaczeniu i trochę takich, o których trzeba wiedzieć, o co chodzi, żeby zrozumieć. Oprócz tego są różne dźwięki, które prawdopodobnie mają być słowami, ale Hania nie umie ich jeszcze wymówić i wychodzi coś takiego dziwnego, czego nie umiem nawet […]

A świstak siedzi i zawija

czwartek, 20 grudnia, 2007

Przydałby się jakiś świstak, żeby pozawijać te wszystkie prezenty. Albo taka pani ze stoiska „Pakowanie prezentów”. Dziś sobie ułatwiłam życie i jedną kupioną rzecz od razu dałam do zapakowania. Bardzo ładnie i sprytnie panie sobie radzą, nawet z niewymiarowymi rzeczami (jak się jedna z pań zwierzyła – wczoraj pakowała kołdrę). Niestety, resztę trzeba będzie pozawijać […]

Dzięki Bogu za plastikowe bombki czyli…

sobota, 15 grudnia, 2007

… ubraliśmy dzisiaj choinkę. Wieszałam na niej starannie wybierane z zasobów bombki plastikowe, co miało w zamyśle zminimalizować ewentualne katastrofy na styku choinka-Hania. Czy u Was też przy ubieraniu choinki zawsze jest tyle problemów? Szczególnie przy a. ustawianiu drzewka w pionie (nie pasuje do stojaka, kiwa się, stoi krzywo, co tam upchać, żeby trzymało, postukaj […]

Uwaga, czupurek!

piątek, 14 grudnia, 2007

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/Hania/2007.12.14%20-%20Czupurek/IMG_4554.JPG, right, http://galeria.pucia.com/kdnn/gt1i)Nie wiem, co nasze dziecko robiło w nocy, ale chyba będziemy musieli zainwestować w żel do włosów. Dziś rano po obudzeniu Hania wyglądała jak na załączonym obrazku i ta grzywa absolutnie nie chciała klapnąć. Albo żel do włosów albo kariera w zespole punkowym? Więcej zdjęć w galerii, proszę odstawić jedzenie i picie. Nie […]

Postrzyżyny

sobota, 8 grudnia, 2007

Wczoraj podcięłam Hani włoski, pierwszy raz w życiu. Z tyłu i trochę grzywkę. Nie wyszło całkiem prosto, bo nie dała się namówić na nieruszanie głową. Wygląda teraz jak Gniewko syn rybaka, ale przynajmniej jej te trzy najdłuższe włoski nie wchodzą do oczu. Kto by pomyślał, centymetr takich piórek, a jaka różnica w wyglądzie. I jeszcze […]

Beowulf

środa, 5 grudnia, 2007

Apsik, apsik, kategoria „Kino” trochę nam się przykurzyła… Od urodzenia Hani nie byłam w kinie ani razu, Sławek chodzi czasem, ale że nic rewelacyjnego, to i nie pisze. Ale wreszcie, zachęcona wzmianką u Kayli, wybrałam się na Beowulfa. Sama, bo Sławek powiedział, że nie ogląda bajek rysunkowych. Po czym poszedł z pandim na film o […]