Author Archive

Wpis numer 150

czwartek, 21 czerwca, 2007

Dopiero dziś jestem w stanie coś napisać. Dwa dni miałam potężną migrenę, prawie cały czas spałam, dobrze, że Sławek i obie babcie się mogły Hanią zająć. Ludzie, czy ktoś zna jakieś lekarstwo na migrenę? Namiary na lekarza/znachora/klinikę/cokolwiek, którzy to leczą? Ja już jestem naprawdę gotowa na wszystko, od akupunktury do trepanacji czaszki, byle się pozbyć […]

Jedziemy

niedziela, 10 czerwca, 2007

Wszystko już spakowane. Wielka, pomarańczowa waliza, dwa plecaki, torebka, dziecko 😉 To jest w sumie nasz pierwszy raz. Pierwsza w ogóle podróż z niunią, pierwszy mój i Hani lot samolotem, pierwszy Hani zagraniczny wojaż, pierwsza wizyta u Asi i Sławka w Irlandii (będziemy pierwszymi gośćmi). W ogóle nie wiem, czego się spodziewać. Mam tylko nadzieję, […]

W kółko to samo, biografie i kryminały

sobota, 2 czerwca, 2007

Jakoś mi się ciągle jeszcze nie znudziły, napiszę, co nowego znalazłam. Przy okazji promocji w księgarni Zyska wpadła mi w oko książka Ellis Peters o braciszku Cadfaelu. Tania była, blurb zachęcający, i okazało się, że dobrze trafiłam. Jest to kryminał średniowieczny, z akcją umiejscowioną w małym miasteczku w XII wiecznej Anglii. W Polsce wydano 14 […]

Poranna kawka na własnym trawniku

czwartek, 31 maja, 2007

Poszłam dziś z Niunią na spacer na ryneczek na Pogodnie. Idąc wśród tych wszystkich domków i domeczków nie czuje się w ogóle miejskiego zapachu spalin, tylko zapach róż. W każdym prawie ogródku kwitną róże, takie piękne, różnokolorowe. Patrząc na nie myślę o tym, że właściwie tylko z jednego powodu chciałabym mieć domek z ogródkiem – […]

Najbardziej lubię te książki, które już znam

wtorek, 22 maja, 2007

Mam całą półkę książek czekających na przeczytanie, a po raz setny czytam stare kryminały Chmielewskiej. Do „Wszystko czerwone” wracam mniej więcej raz na rok i mimo, że znam to prawie na pamięć, to i tak nie mogę powstrzymać śmiechu przy tekstach pana Muldgaarda („Azali były osoby mrowie a mrowie?”). A mój ulubiony fragment to ten: […]

Świat!

piątek, 18 maja, 2007

Nasze dziecko zrozumiało, na czym polega raczkowanie i szur szur szur zgrabnie popyla na czworaczka, pokrzykując sobie dla zachęty: – Hy!! Gegegege! Gagagaga! Bebebebe! Eksploracja świata została niniejszym rozpoczęta, więc mamusia musiała przenieść nieco wyżej swoje papierowe skarby. Oczywiście jak tylko Hania dotrze do pierwszego lepszego mebla natychmiast ruch w poziomie zmienia się w ruch […]

Pożytki z gazet shoppingowych

poniedziałek, 14 maja, 2007

image(http://www.dekoracje.pucia.com/cache/small/Inne/zawieszka.jpg, right, http://www.dekoracje.pucia.com/fvbv/l30u)Do mojej ulubionej gazety Viva dołączane jest czasem tzw. czasopismo shoppingowe „Hot”. Można w nim obejrzeć wszystkie rzeczy, które trzeba koniecznie kupić, żeby być hot (trendy, si, jazzy, whatever). Z gazetki można też dowiedzieć się, że np. nie są hot sandałki z wiązaniem na łydce , gdyż „skutecznie skracają nogi” (trzy miesiące temu […]

Papierkowa robota

wtorek, 8 maja, 2007

Ten wpis sponsorowany jest przez literki N jak nowy i L jak laptop 🙂 Mam bowiem nowego laptopa, ślicznego, szybkiego i cichego, na którym mogę oglądać i obrabiać zdjęcia, nie czekając pół roku, aż mi się łaskawie plik załaduje. Sponsorem nówki sztuki laptopa jest mój kochany mąż, który najwidoczniej miał dosyć słuchania, jak rzucam mięsem […]

Burritos

sobota, 28 kwietnia, 2007

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/FotoBlog/2007.04.28-DSC_4806-01.jpg, right, http://galeria.pucia.com/p9h5/j7fs)Jakiś czas temu Sławkowi zasmakowały meksykańskie dania, stąd dzisiejsza potrawa – burritos. Przepis jest moją autorską kompilacją tego, co znalazłam na sieci. Tortille kupiliśmy w Realu (nie jestem takim kulinarnym hardkorowcem, żeby samodzielnie je robić). Potrawa okazała się być szybka i łatwa w przygotowaniu oraz bardzo smaczna, wpisuję więc przepis do swojego kajecika […]

Skok rozwojowy

piątek, 27 kwietnia, 2007

Hania długo nie chciała pokazać, jaka to ona jest mądra i ile rzeczy umie (bo oczywiście jest wielce mądra, tylko na razie tego nie widać tak wyraźnie). Sławek już tracił nadzieję, że kiedyś uzyska satysfakcjonującą reakcję na swoje codzienne poranne: – Papa, Haniu! Papa! Zrób papa tatusiowi! Aż tu nagle niunia nie tylko zaczęła robić […]