Archive for the 'Hania' Category

Urodziny Hani

sobota, 26 sierpnia, 2006

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/Hania/2006.08.26%20-%20Dzien%20narodzin/DSC_3361-01.jpg, right, http://galeria.pucia.com/mfne)Dwudziesty szósty dzień sierpnia będzie od dzisiaj dniem urodzin naszej pierwszej córeczki – Hani. Zaczęło się przed piątą rano, skończyło dokładnie o 18. Nie było lekko, ale szczęśliwie wszystko się udało. Hania, choć po przejściach, jest zdrowa i pewnie śpi w tej chwili w wózeczku obok łóżka mamy w szpitalu. Ja jestem w […]

Jeszcze nic!

poniedziałek, 21 sierpnia, 2006

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/FotoBlog/2006.08.17-DSC_3303.jpg, left, http://galeria.pucia.com/p9h5/oqcr)Piszą, dzwonią: – I co, i co? Ano jeszcze ciągle nic, Hania się nie spieszy na świat. Moja mama w nerwicę już popadła 😉 Podobno przy pierwszym dziecku to normalne, że się trochę przenosi. A jak się już dzidzia skieruje drobnymi kroczkami do wyjścia, to z całą pewnością poinformujemy o tym 🙂 Tymczasem […]

Dzieciowe przygotowania

niedziela, 30 lipca, 2006

W zasadzie mamy już wszystkie rzeczy, potrzebne dla dzidzi na starcie, a zapewne i trochę takich, które się nie przydadzą, ale są 😉 Nie musieliśmy dużo kupować, bo moje dwie przyjaciółki zachomikowały mnóstwo dóbr po własnych dzieciach, żeby mi przekazać. Dostaliśmy łóżeczko, wózek, fotelik samochodowy, bujaczek, kojec, wanienkę i milion ubranek i zabawek, więc sama […]

Sesja z brzuchem

czwartek, 6 lipca, 2006

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/2006.07.02%20-%20Sesja%20z%20brzuchem/Pucia060.jpg, right, http://galeria.pucia.com/5q1j/va79) W niedzielę byliśmy w Chojnie. Asia dała się namówić na wspólną wycieczkę, więc transport mieliśmy komfortowy 🙂 A po co jedzie się w taki upał do Chojny? Oczywiście do Łoska, na sesję zdjęciową. Ta niedzielna upłynęła oczywiście pod znakiem brzucha. Przygotowaliśmy się do niej wcześniej, kompletując odpowiednie stroje i zbierając pomysły. I […]

Hania ma szafy!

czwartek, 6 lipca, 2006

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/2007.07.03%20-%20Nowe%20szafy/DSC_2438-01.jpg, right, http://galeria.pucia.com/pib6/iumm) Remont pokoju dla Hani to był koszmar. Przez ponad dwa miesiące nie mogliśmy znaleźć wykonawcy. Ten nie ma czasu, ten już nie w branży, ten za dużo pije, tamten znowu „przyjdę jutro, przyjdę jutro”… Ale pokój już jest! Zrobił go Pan Andrzejek® Zajęło mu to tydzien i kosztowało sporo, ale teraz wszystko […]

„Kocham Hanię kocham…”

poniedziałek, 10 kwietnia, 2006

image(/gfx/rozowe-butki.jpg, right) serce w piersi się telepie. Hania jak malina kupię jej pampersy w sklepie! Pan doktor stwierdził, że mamy Hanię, więc mu wierzę, bo wiadomo, że widać to tam za dużo nie było 😉 te takie kropeczki. Hania leżała sobie na brzuszku i nie chciała dzioba pokazać, za to prezentowała kręgosłup, a także machała […]

Hej ho, hej ho, do szkoły by się szło ;)

środa, 29 marca, 2006

image(/gfx/ciaza-cwiczenia.jpg, left)Już się wczułam w ciążę, poczytałam różne mądrości w internecie i uznałam, że najwyższy czas iść do szkoły rodzenia. No to poszliśmy i generalnie jestem zadowolona, głównie z części ćwiczeniowej – uczyliśmy się oddychać. Sławek umie, więc on powinien rodzić 😉 Poza tym były dwie panie z już urodzonymi dzieciaczkami, troszkę powiedziały o porodzie, […]

Zasadniczo bez wielkich zmian

piątek, 10 marca, 2006

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/FotoBlog/2006.03.12-DSC_0885.jpg, left, http://galeria.pucia.com/p9h5/3i66)1. Dziś pierwszy raz poczułam, jak dzidzia się rusza 🙂 Właściwie może było czuć i wcześniej, ale to jest takie delikatne dotknięcie, że nie wiedziałam, że to ono 🙂 Ale dziś je wyczaiłam, parę takich „bąbelków” było, tralala 🙂 2. Precyzują się plany rozebrania pieców i wyremontowania małego pokoju. Na razie zamierzamy zwołać […]

USG

czwartek, 12 stycznia, 2006

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/FotoBlog/2006.01.11-dzidzia1.jpg, right, http://galeria.pucia.com/p9h5/i6dv)Miałam taką prywatną małą teorię spiskową, dotyczącą badań USG. Uważałam mianowicie, że niezależnie od tego, o jakie schorzenie akurat chodziło, lekarz zawsze pokazywał pacjentowi ten sam obrazek z biało-czarnych kropek, opatrując go komentarzem odpowiednim do choroby, na którą pacjent się uskarżał, przykładowo: – Tu widać pana nerkę… – W tej żyle jest zwężenie, […]