Zapraszamy na:
Blog twórczy Madzi (uwaga, ładne rzeczy!)
SzybkoLog Sławka (uwaga, bzdury!)

40 minut drzemki dla mamy

2009-07-01  Madzia-

Pizzeria

Żałość

2009-06-27  Madzia-

W prasie kolorowej, czytywanej przeze mnie nałogowo, znalazłam ostatnio informację, która mną z lekka wstrząsnęła. Otóż marka Playboy wprowadza do sprzedaży cztery nowe zapachy i w ramach promocji (!) prezentowali je ekhm… ambasadorowie… Uwaga: Samuel Palmer (??), Ivan Komarenko (…), Żora Korolyov (…) i Krzysztof “Diablo” Włodarczyk (o losie).

Wnosząc z doboru “ambasadorów” zapachy będą dostępne w kioskach Ruchu i Kolportera, a jeśli w marketach, to od razu w koszach z przecenami. To już nawet nie jest Polska B, to jest jakieś nie wiem co. Cytując klasyka “Jak coś może być dobre, jak się nazywa Ivan i Delfin?” Żałość, po prostu żałość.

PS. A w Vivie, na piętnastu stronach, Kasia Skrzynecka chroni swoją prywatność w wywiadzie oraz sesji zdjęciowej z podróży przedślubnej.

Pożytki z odczytywania gazomierzy

2009-06-16  Madzia-

Przychodzi człowiek z gazowni, otwiera szafkę z licznikiem i okazuje się, że mamy w domu klamerki do prania. Jak miło, bo akurat potrzebuję. Żeby takie malusieńkie skarpeteczki powiesić.

Obowiązki domowe

2009-05-20  Madzia-

Sławek:

- Haniu, wychodzę do pracy, papa!

Hania:

- Wynieś śmieci!

Nowoczesność w domu i w zagrodzie

2009-05-18  Madzia-

Dla tych, co nie lubią karteczek nosić po kieszeniach:
internetowa lista zakupów.

Kosmos – ostateczna granica…

2009-05-13  Madzia-

czyli oczywiście “Star Trek”. Ale fajny! No po prostu fajny! I tak się przypominają te klimaty, łapanie odcinków różnych serii w różnych telewizjach… Ech…

Star Trek

Nic konstruktywnego nie napiszę, zwyczajnie mi się podobało i dobrze się bawiłam. Generalnie nie przepadam za prequelami i też nie przepadam za filmami o przenoszeniu się w czasie, bo to bez sensu jest, ale tu nawet się jakoś trzyma wszystko. I nie jest takie nadęte, jak “Nemesis”. Trochę strzelania i kosmicznych wybuchów, kosmiczne statki duże i jeszcze większe, trochę do śmiechu i oczywiście, jak w każdym amerykańskim filmie, ktoś musiał wisieć na rękach nad przepaścią. I ten Mr.Spock, bardzo, no naprawdę baaaardzo…

Ze względu na mój stan mocno błogosławiony poruszyła mnie scena narodzin Jamesa T. Kirka, gdyż oczywiście przebiegły one nad wyraz sprawnie. “Proszę teraz przeć, szybko, szybko!” i już, jest dziecko. No kuuuurdeż! Sławek mówi, że w filmie tak musi być, bo film nie może trwać 13 godzin. To ja bym chciała na jakimś filmie urodzić może.

Jeszcze z zupełnie innej beczki – tak sobie myślę, że chciałabym obejrzeć film, w którym graliby razem Hugh Jackman, Clive Owen i Christian Bale…

Szczęście

2009-04-30  Madzia-

Twoje dziecko zostało przyjęte do placówki:
Przedszkole Publiczne nr 30 (placówka 1. preferencji)

Żadnych kiteczek!

2009-04-29  Madzia-

Mimo silnych nacisków babcino-tatusiowego lobby Hania stanowczo odmówiła noszenia kiteczek, w związku z tym została doprowadzona do specjalistycznego dziecięcego fryzjera (zakład jak z poprzedniej epoki, ale działa) i ostrzyżona na pazia. Tradycyjnie, mamusia też taką fryzurę nosiła dziecięciem będąc. I później też.

Spinka na głowie chwilowo jest, ale tylko dlatego, że dziecko nie zauważyło momentu przypinania.

Hania ostrzyżona

W pizzerii

2009-04-16  Madzia-

Pani kelnerka położyła przed Hanią menu. Hania:

Mamusiu! Pani mi dała tą książkę, niepotrzebnie! Ja nie umiem czytać!

Kiedyś wcześniej tłumaczyłam Hani, co robi pani kelnerka, że ma tacę i przynosi zamówione jedzenie. A Hania:

Albo lody! A dla ciebie kawkę!

Zagęszczenie

2009-04-14  Madzia-

Na naszym ulubionym placu zabaw panowało dziś wyjątkowe zagęszczenie.

Piaskownica