Archive for październik, 2006

Nie byliśmy w kinie…

czwartek, październik 26th, 2006

No bo wiadomo, dziecko trzeba karmić systematycznie, więc na razie ze wspólnych wypadów do kina nici (chyba, że na seans dla matek z dziećmi?). Ale obejrzeliśmy sobie ostatnio w domu kolejny film o napadzie na bank, jego polski tytuł to “Teoria chaosu”. Recenzje były niezłe, spodziewałam się czegoś w rodzaju świetnego “Planu doskonałego”. Niestety, film […]

To czytam

poniedziałek, październik 23rd, 2006

Być może niektórzy zauważyli w blogu sekcję “To czytam”. To miejsce gdzie umieszczam linki do blogów i serwisów, które czytuję (ja, nie Magda). Każdy użytkownik internetu czyta. Wszyscy mamy swoje ulubione serwisy informacyjne, a w dobie blogów również mniej lub bardziej pokaźną ich listę.
W moim przypadku ta lista przekroczyła dzisiaj 80 linków! Czy to przegięcie? […]

Szmaciany kot :)

sobota, październik 21st, 2006

Jestem w szoku, Hania bawi się szmacianym kotem
Chciałam ją zostawić na chwilę na łóżku i żeby się nie nudziła pomachałam jej nad głową ślicznym szmacianym kotem, którego dostała w prezencie od wujka Bimbełta i wujka Pandiego. Popatrzyła z zainteresowaniem, więc położyłam kota z boku, żeby dobrze go widziała. A tu Hani łapka, wpychana […]

Spacerki

czwartek, październik 19th, 2006

Spacery z dzieckiem są jednym ze świętych obowiązków matki. I przy okazji, dla mnie przynajmniej, dość upierdliwym, bo okropnie nie lubię łazić bez celu, a do tego się sprowadza idea spaceru. Staram się jakoś to sobie uprzyjemnić - a to pójdę na ryneczek na Pogodnie po pyszne ciastka z wiśniami, a to na pocztę […]

Odpowiedzialna praca urzędnika

sobota, październik 14th, 2006

O patologii w szczecińskich urzędach pisze szeroko Bimbełt - zapraszam. Ja dzisiaj jedynie wspomnę o Urzędzie Celnym.
Sześć tygodni temu złożyłem do UC na Hryniewieckiego prośbę o korektę numeru nadwozia w dokumencie akcyzy. Diagnosta zrobił literówkę wydając opinię, wskutek czego musiałem ponownie brać pismo od niego i prosić celników o poprawkę. Bez tej poprawki nie dostanę […]

Kim chciałbym zostać

sobota, październik 14th, 2006

Odnoszę wrażenie, że Hania gdy dorośnie zamierza zostać pełnoetatowym wiatrakiem. Ćwiczy bardzo intensywnie machanie rękami i nogami, a także plucie smoczkiem na odległość. To ostatnie zapewne na wypadek, gdyby zdecydowała się jednak zostać wyrzutnią rakietową.
Natomiast ja odkryłam swoje powołanie idąc w nocy do toalety Zerknęłam mianowicie w lustro i z trudem opanowałam […]

Zabawki

piątek, październik 13th, 2006

Dotychczas nie dawaliśmy Hani żadnych zabawek, bo nie zwracała na nie uwagi (wolała pudełko po chusteczkach). Ale zauważyłam ostatnio, że zaczęła wpatrywać się w wiszącą obok kołyski grającą, pluszową gwiazdkę, czyli dziecko się rozwija poznawczo . Wobec tego powiesilam jej na wózku kolorowe grzechotki, żeby sobie popatrzyła, i faktycznie, bardzo jej się podobały, leży […]

Proroczy sen

czwartek, październik 5th, 2006

Śniło mi się dziś w nocy, że muszę Hanię nakarmić. Obudziłam się, i okazało się, że właśnie to robię

Lustracja krasnala

środa, październik 4th, 2006

Przed wyjściem do pracy Sławek włączył na chwilę telewizor - na jedynce leciał jakiś program dla dzieci, pani rozmawia z krasnalem Hałabałą. Myślałam, że przełączy, ale nie, siedzi i komentuje:
- Ty krasnal, ty jakiś lewy jesteś, wiesz? Hałabała, akurat… Co kupić, co kupić, dzieci konsumpcjonizmu uczysz!
I tak dalej, w ten deseń. Matko kochana, co ta […]

Najciekawsze na świecie

wtorek, październik 3rd, 2006

Hania bardzo lubi obserwować świat, tak bardzo, że szkoda jej czasu nawet na spanie - przecież cienie na ścianach są takie interesujące, nie mówiąc już o haku od kołyski (który dodatkowo jest chyba zabawny, bo Hania się do niego śmieje). Ale do najciekawszych rzeczy należą niewątpliwie: suszarka do bielizny, pałąk od bujaczka, buda od wózka […]