Archive for the 'Marudzenie' Category

Matołki II

wtorek, 19 czerwca, 2007

Kolejny popis kreatywności kreatywnych… Znalezione dzisiaj na ścianie w przychodni lekarskiej. „Profilaktyka na grypę taktyka”. Kreatywne matołki tym razem zapomniały o znakach przestankowych, przez co wyszedł im cudak kierujący produkt do wąskiej grupy pracowników Ministerstwa Obrony Narodowej. P.S. Wróciliśmy z wakacji cali i… no właśnie – o tym napisze pewnie jutro Madzia.

Matołki

piątek, 8 czerwca, 2007

„Janek wybrał Plusa, bo do trzydziestu numerów dzwoni tylko za dziesięć groszy” – głosi najnowsza telewizyjna reklama. Człowiek zadaje sobie pytanie, kim są ci tajemniczy Numerzy? Jak widać, na rynku pracy oprócz budowlańców brakuje również polonistów.

Pożytki z gazet shoppingowych

poniedziałek, 14 maja, 2007

image(http://www.dekoracje.pucia.com/cache/small/Inne/zawieszka.jpg, right, http://www.dekoracje.pucia.com/fvbv/l30u)Do mojej ulubionej gazety Viva dołączane jest czasem tzw. czasopismo shoppingowe „Hot”. Można w nim obejrzeć wszystkie rzeczy, które trzeba koniecznie kupić, żeby być hot (trendy, si, jazzy, whatever). Z gazetki można też dowiedzieć się, że np. nie są hot sandałki z wiązaniem na łydce , gdyż „skutecznie skracają nogi” (trzy miesiące temu […]

Słoiczki

czwartek, 8 lutego, 2007

Hania jest już dużą dziewczynką i zaczęła dostawać po trochu normalnego jedzenia. Nowe rzeczy trzeba dzidziom wprowadzać pojedynczo, na wypadek, gdyby coś uczuliło albo zaszkodziło, to wiadomo, co odstawić. Zaczęliśmy od utartego jabłka (tarka do jabłek – po mamusi ;)), potem ziemniaczek bez soli, mmm, pycha, potem marcheweczka, ach normalnie delicje. Następnie pojawiło się jedzenie […]

A świstak siedzi…

środa, 13 grudnia, 2006

image(/gfx/swistak.jpg, left)Dziś rano nabyłam drogą kupna „Alpejskie mleczko” Milki, waniliowe. Bo jest w mlecznej czekoladzie, a ja gorzkiej nie lubię – a ptasie mleczko owszem, uwielbiam. No i nie jest dobre! Jak mówi mój mąż i jego mamusia „Świka straszna”, znaczy smakuje jak świeczka (nie żebym jadła świeczki). Sprawdziłam dokładnie, wszystkie pięć kawałków tak samo […]

Dlaczego jeszcze mnie to dziwi?

poniedziałek, 4 grudnia, 2006

Ukończenie przez Hanię trzeciego miesiąca życia oznacza konieczność profilaktycznego badania okulistycznego. Zdobyliśmy zatem numer telefonu oraz informację, że rejestracja zaczyna się o 7:30. I co? I, jak się zapewne domyślacie, nic! Polskie placówki zdrowotne mają to do siebie, że numer telefonu posiadają wyłącznie w celu zapełnienia miejsca na pieczątce. Pół godziny wiszenia na słuchawce nie […]

Nie byliśmy w kinie…

czwartek, 26 października, 2006

No bo wiadomo, dziecko trzeba karmić systematycznie, więc na razie ze wspólnych wypadów do kina nici (chyba, że na seans dla matek z dziećmi?). Ale obejrzeliśmy sobie ostatnio w domu kolejny film o napadzie na bank, jego polski tytuł to „Teoria chaosu”. Recenzje były niezłe, spodziewałam się czegoś w rodzaju świetnego „Planu doskonałego”. Niestety, film […]

Lustracja krasnala

środa, 4 października, 2006

Przed wyjściem do pracy Sławek włączył na chwilę telewizor – na jedynce leciał jakiś program dla dzieci, pani rozmawia z krasnalem Hałabałą. Myślałam, że przełączy, ale nie, siedzi i komentuje: – Ty krasnal, ty jakiś lewy jesteś, wiesz? Hałabała, akurat… Co kupić, co kupić, dzieci konsumpcjonizmu uczysz! I tak dalej, w ten deseń. Matko kochana, […]

Nocne życie

czwartek, 22 czerwca, 2006

Podobno kobieta w ciąży powinna się wysypiać, niestety, nie jest to łatwe. Na dowód wymienię dzisiejsze nocne atrakcje 😉 Zbudziłam się ok. drugiej w nocy, bo było mi potwornie gorąco (zaznaczam, że okno w sypialni otwarte, śpię w t-shircie i przykrywam się tylko prześcieradłem). Odnoszę wrażenie, że jak słońce zajdzie, to zaczynam oddawać całe ciepło […]

Web 2.0 – mam dosyć

piątek, 5 maja, 2006

Parę dni temu przeczytałem w którymś blogu coś takiego (cytuję z pamięci): Someone should tell some people, that tagging is not a business model. It’s a feature. (Ktoś powinien powiedzieć pewnym ludziom, że tagowanie to nie model biznesowy. To cecha.) Jeśli to zdanie choćby częściowo podsumowuje zjawisko wiki(Web 2.0, Web_2.0) to ja się pod nim […]