Obowiązki domowe
środa, 20 maja, 2009Sławek: – Haniu, wychodzę do pracy, papa! Hania: – Wynieś śmieci!
Sławek: – Haniu, wychodzę do pracy, papa! Hania: – Wynieś śmieci!
Dla tych, co nie lubią karteczek nosić po kieszeniach: internetowa lista zakupów.
czyli oczywiście „Star Trek”. Ale fajny! No po prostu fajny! I tak się przypominają te klimaty, łapanie odcinków różnych serii w różnych telewizjach… Ech… Nic konstruktywnego nie napiszę, zwyczajnie mi się podobało i dobrze się bawiłam. Generalnie nie przepadam za prequelami i też nie przepadam za filmami o przenoszeniu się w czasie, bo to bez […]
Twoje dziecko zostało przyjęte do placówki: Przedszkole Publiczne nr 30 (placówka 1. preferencji)
Mimo silnych nacisków babcino-tatusiowego lobby Hania stanowczo odmówiła noszenia kiteczek, w związku z tym została doprowadzona do specjalistycznego dziecięcego fryzjera (zakład jak z poprzedniej epoki, ale działa) i ostrzyżona na pazia. Tradycyjnie, mamusia też taką fryzurę nosiła dziecięciem będąc. I później też. Spinka na głowie chwilowo jest, ale tylko dlatego, że dziecko nie zauważyło momentu […]
Pani kelnerka położyła przed Hanią menu. Hania: Mamusiu! Pani mi dała tą książkę, niepotrzebnie! Ja nie umiem czytać! Kiedyś wcześniej tłumaczyłam Hani, co robi pani kelnerka, że ma tacę i przynosi zamówione jedzenie. A Hania: Albo lody! A dla ciebie kawkę!
Na naszym ulubionym placu zabaw panowało dziś wyjątkowe zagęszczenie.
Zamiast kartek świątecznych przyszło pismo z ZUS-u i wezwanie do Urzędu Skarbowego. A żonkile zwiędły zamiast się rozwinąć.
Nie, nie chodzi o tę dzidzię, którą mam w środku 🙂 Dziś rano Hania wycięła pierwszy w swoim życiu numer – to i tak nieźle, długo się powstrzymywała. Otóż włożyła sobie do nosa fasolkę. Malutką i czarną. Dobrze, że przyszła i się przyznała, bo inaczej byśmy za Chiny nie zauważyli – nawet świecąc latarką w […]