Author Archive

Ze spaceru

wtorek, 3 marca, 2009

Allegro czyli czego to ludzie nie sprzedają

wtorek, 24 lutego, 2009

„VERO MODA Ciąża Coton Karczek Szelki Kiszenie XL” „C&A SPÓDNICA DLA MAMY Z GOLFEM ..R.40” „Długość sukienki zależy od wzrostu” A jak ktoś lubi takie kwiatki, to więcej TUTAJ (pewnie wszyscy znają).

Piękne usta

sobota, 14 lutego, 2009

Śpiewam sobie „Piękne usta masz, komu je dasz…” A Hania na to: Nieee! Bo nie można sobie urwać ustów! Są uczepione!

Z tyłu sklepu

czwartek, 29 stycznia, 2009

Bawimy się z Hanią w sklep: – Dzień dobry, czy jest groszek? – Nie ma. – A chleb? – Nie ma. – A mleko? – Nie ma. – To nic nie ma w tym sklepie? – Tak! Bo to jest Społem!!

Przyjaciel

poniedziałek, 19 stycznia, 2009

– Mama! Mama! W moim potoju jest paskud!!! Tam, na półce! – To robaczek taki malutki latający. – A gdzie jest mama robaczkowa? Mogę się z nim bawić? Mama, bawimy się w chobanego! Robaczku, robaczku, siedem, osiem, siukam! … – Mama! Nie ma robaczka! Chciałam bym żeby wrócił! … – Wrócił robaczek! Mamusiu, wrócił robaczek! […]

Malowanki

środa, 14 stycznia, 2009

– Mamo, to ozeły są! – Mamo, to owca. A gdzie jej dzieci? – Poszły tam dalej na trawkę. – Zgubiły się! W Hani świecie nic nie występuje pojedynczo – każdy musi mieć albo mamę, albo dzieci. I dotyczy to tak samo wagoników od ciuchci, klocków i świętego Mikołaja.

Co powinna mieć dobra piosenka

środa, 19 listopada, 2008

oprócz melodii? Tekst o życiu, emocjach i tak trochę uogólniony, nie? To chyba Hania nieźle zaczyna. W Ustce wymyśliła sobie taką piosenkę (śpiewaną dość żałośliwym tonem): Dziś nie będziemy już mały piesku dłubać w nosie. Bo mama na nas krzyczy… Druga wersja powstała podczas zabawy pluszowymi kaczuszkami, których mama nazywa się Karolek (też kaczuszka, a […]

Byłyśmy nad morzem

wtorek, 18 listopada, 2008

W Ustce. W listopadzie. No idealna pora, zwłaszcza, że cały weekend wiało jak wściekłe i zacinało deszczem (z niewielkimi przerwami). Ale tak naprawdę gdyby tylko nie bolała mnie głowa, to wiatr i deszcz bym miała w nosie, bo morze uwielbiam i tak. Zawsze.

Nowe tlocki niuniu ma! I diwan!

wtorek, 14 października, 2008

A w zamku mieszka Mały Pojo*. *Pony – ten jest mały, bo jest jeszcze Mama Pojo, która jest większa i różowa.

Wony*

środa, 8 października, 2008

Następnym razem zamiast całego kompletu farb kupię Hani duży słoik czerwonej. *Czerwony