Archive for the 'Kino' Category

Kino domowe

wtorek, wrzesień 16th, 2008

Wersja budżetowa:

Oglądaliśmy “Iron mana”. Odnoszę wrażenie, że mi się gust zmienił, bo głupie filmy przestały mi się podobać. Nawet myśl o pójściu na “Hellboya” jakoś straciła na atrakcyjności.

Mamma mia!

niedziela, wrzesień 7th, 2008

Nie lubię musicali, ale za to lubię ABBĘ. Bardzo nawet. Więc poszliśmy sobie na “Mamma mia!”.
Nie umiem opisać, jak bardzo mi się ten film podoba. Jest śmieszny i wzruszający, optymistyczny, pogodny, ciepły, taneczny. Śmiałam się i płakałam, bo ja ostatnio mam oczy w wyjątkowo mokrym miejscu. I taka się poczułam… pocieszona. Polecam wszystkim kobietom (nie, […]

“Wanted. Ścigani”

czwartek, lipiec 10th, 2008

Matrix (dużo Matrixa), Angelina i wybuchające szczury. Bullshit. I na dodatek mało reklam dali.

“Nie kłam, kochanie”

czwartek, maj 1st, 2008

Świetne! Świetne! Idźcie do kina!
Nie lubię komedii romantycznych. Nawet bardzo nie lubię. Za to bardzo lubię Piotra Adamczyka, a od chwili, kiedy obejrzałam w Szymon Majewski Show jego scenki do “Natasza klasa” - nie tylko go uwielbiam, ale też uważam za genialnego aktora. I przez wzgląd na to postanowiłam zaryzykować. Ponieważ, dzięki uprzejmości dziadków, mamy […]

Beowulf

środa, grudzień 5th, 2007

Apsik, apsik, kategoria “Kino” trochę nam się przykurzyła… Od urodzenia Hani nie byłam w kinie ani razu, Sławek chodzi czasem, ale że nic rewelacyjnego, to i nie pisze. Ale wreszcie, zachęcona wzmianką u Kayli, wybrałam się na Beowulfa. Sama, bo Sławek powiedział, że nie ogląda bajek rysunkowych. Po czym poszedł z pandim na film o […]

Byliśmy w kinie: Infiltracja (The Departed)

wtorek, listopad 21st, 2006

Wstęp
Za Leonardo DiCaprio ciągnie się “zła sława”, przynajmniej u męskiej części widowni. Facet ma przyklejoną etykietkę “słodkiego kochasia” (wiadomo po czym). A u mnie nie ma — bo po pierwsze nie poleciałem 10 lat temu do kina na wiadomo co, po drugie uwielbiam “Człowieka w żelaznej masce“, a po trzecie świetnie zagrał w “Złap mnie, […]

Nie byliśmy w kinie…

czwartek, październik 26th, 2006

No bo wiadomo, dziecko trzeba karmić systematycznie, więc na razie ze wspólnych wypadów do kina nici (chyba, że na seans dla matek z dziećmi?). Ale obejrzeliśmy sobie ostatnio w domu kolejny film o napadzie na bank, jego polski tytuł to “Teoria chaosu”. Recenzje były niezłe, spodziewałam się czegoś w rodzaju świetnego “Planu doskonałego”. Niestety, film […]

Byliśmy w kinie: X-Men Ostatni bastion

poniedziałek, czerwiec 5th, 2006

Z braku filmów o wampirach poszliśmy na film o mutantach. Mutanty fajne są, umieją robić dziwne rzeczy i generalnie urozmaicają sceny walk. No niestety, nie w tym filmie. W tym głównie gadają albo przemieszczają się z miejsca na miejsce w maksymalnie przewidywalnym celu. Na podstawie drugiej części spodziewałam się chociaż minimalnej dawki napięcia i jako-takiego […]

Byliśmy w kinie: Clive Owen, mmm…

wtorek, marzec 28th, 2006

Nie byliśmy w kinie milion lat, bo nic nie grali ciekawego, a jak jeszcze grali, to ja byłam nie do życia. No to w końcu poszliśmy, na “Plan doskonały” - ja w sumie tylko do towarzystwa, bo jakoś nie byłam przekonana, ale co tam. I okazało się, że było warto, bo film świetny, a Clive […]

Byliśmy w kinie: Osaczony

poniedziałek, wrzesień 19th, 2005

Tym razem wybraliśmy się na film Hostage (Osaczony). Dostateczną rekomendacją był, jak się wydawało, Bruce Willis w roli głównej.
Czy to wystarczyło by film był dobry? Nie do końca. Pandi przez pół filmu mruczał pod nosem “nuuuda”, a ja przynajmniej w połowie przypadków musiałem przyznawać mu rację
Największa wada filmu to zbyt długi czas projekcji. […]