Archive for the 'Marudzenie' Category

RENT - recenzja

poniedziałek, listopad 10th, 2008

Właśnie wróciliśmy z musicalu “RENT”. Ogólna ocena: słabo.
Najwięcej mam do zarzucenia samemu tworowi o nazwie “RENT”. Co prawda historia jest dość prosta i niezbyt głęboka, ale o to właśnie chodzi w teatrze muzycznym. Problem polega na tym, że w takim teatrze chodzi także o muzykę. “RENT” daje ciała na całej linii. Ani jednego kawałka wpadającego […]

Owoce świeżo zerwane seeee… krzaczka

sobota, wrzesień 13th, 2008

Z dużymi kawałkami owoców. One są takieeee… chrupiące. Jem jogurt na śniadanie, obiad, kolację… Dlatego właśnie daję jogurt moim dzieciom, bo on daje nam to eeee… zdrowie. W jogurtach jest to wszystko, co potrzebujemy.
Aaaa! Nienawidzę jogurtów Jogobelli!!!

“Lejdis”

poniedziałek, lipiec 28th, 2008

Obejrzałam wreszcie. Fajny, fajny, ale czy ktoś mi wytłumaczy, jak to możliwe, że on jednocześnie jest tak nudny? No ciągnie się jak flaki z olejem. I śmieszny przesadnie też nie był, parę scenek tylko. Podobał mi się, ale jakoś tak właśnie… że jak zachwyca, skoro nie zachwyca?

“Wanted. Ścigani”

czwartek, lipiec 10th, 2008

Matrix (dużo Matrixa), Angelina i wybuchające szczury. Bullshit. I na dodatek mało reklam dali.

Rozczarowanie dla Okruszków

niedziela, maj 18th, 2008

Na gazeta.pl wyczytałam, że w niedzielę na Zamku Książąt Pomorskich będzie przedstawienie dla małych dzieci, takich do 4 lat. Nazywa się to “Teatr dla Okruszków” i spektakle są przystosowane dla maluszków (siedzą z rodzicami, biorą udział w przedstawieniu - pokazują, śpiewają). Pomyślałam, że Hani się pewnie spodoba, bo bardzo lubi, jak ktoś coś opowiada i […]

Są dzieci, które nie śpią…

sobota, październik 27th, 2007

Ja wiem, że nie można mieć wszystkiego. Jak się ma wszystko inne cudowne, dobre i bezproblemowe, to dla równowagi człowiek musi wstawać w nocy po sześć razy do dziecka. Inaczej świat byłby jakiś dziwny. A tak jest wsio normalno, tylko wyspać się nie można.
Tydzień temu ostatecznie odstawiłam Hanię od piersi. Czyli przestałam ją dokarmiać […]

Matołki III

czwartek, sierpień 16th, 2007

Tym razem to nie kreatywni zawinili. Nie tylko. Dupy dali wszyscy oglądający tę reklamę przed emisją.

“(…) Macie po prostu je dostać. Bez łaski. I TO na co chcecie”. Zaznaczyłem słowo, które spiker akcentuje. Spróbujcie to sobie na głos odczytać, lub obejrzyjcie reklamę raz jeszcze. Nie pasuje, prawda? Jasne, że nie pasuje, bo to ewidentny błąd […]

Matołki II

wtorek, czerwiec 19th, 2007

Kolejny popis kreatywności kreatywnych…

Znalezione dzisiaj na ścianie w przychodni lekarskiej. “Profilaktyka na grypę taktyka”. Kreatywne matołki tym razem zapomniały o znakach przestankowych, przez co wyszedł im cudak kierujący produkt do wąskiej grupy pracowników Ministerstwa Obrony Narodowej.
P.S. Wróciliśmy z wakacji cali i… no właśnie - o tym napisze pewnie jutro Madzia.

Matołki

piątek, czerwiec 8th, 2007

“Janek wybrał Plusa, bo do trzydziestu numerów dzwoni tylko za dziesięć groszy” - głosi najnowsza telewizyjna reklama. Człowiek zadaje sobie pytanie, kim są ci tajemniczy Numerzy?
Jak widać, na rynku pracy oprócz budowlańców brakuje również polonistów.

Pożytki z gazet shoppingowych

poniedziałek, maj 14th, 2007

Do mojej ulubionej gazety Viva dołączane jest czasem tzw. czasopismo shoppingowe “Hot”. Można w nim obejrzeć wszystkie rzeczy, które trzeba koniecznie kupić, żeby być hot (trendy, si, jazzy, whatever). Z gazetki można też dowiedzieć się, że np. nie są hot sandałki z wiązaniem na łydce , gdyż “skutecznie skracają nogi” (trzy miesiące temu nie skracały, […]