Proroczy sen
czwartek, Październik 5th, 2006Śniło mi się dziś w nocy, że muszę Hanię nakarmić. Obudziłam się, i okazało się, że właśnie to robię
Śniło mi się dziś w nocy, że muszę Hanię nakarmić. Obudziłam się, i okazało się, że właśnie to robię
Przed wyjściem do pracy Sławek włączył na chwilę telewizor – na jedynce leciał jakiś program dla dzieci, pani rozmawia z krasnalem Hałabałą. Myślałam, że przełączy, ale nie, siedzi i komentuje: – Ty krasnal, ty jakiś lewy jesteś, wiesz? Hałabała, akurat… Co kupić, co kupić, dzieci konsumpcjonizmu uczysz! I tak dalej, w ten deseń. Matko kochana, [...]
Hania bardzo lubi obserwować świat, tak bardzo, że szkoda jej czasu nawet na spanie – przecież cienie na ścianach są takie interesujące, nie mówiąc już o haku od kołyski (który dodatkowo jest chyba zabawny, bo Hania się do niego śmieje). Ale do najciekawszych rzeczy należą niewątpliwie: suszarka do bielizny, pałąk od bujaczka, buda od wózka [...]
Społeczeństwo się domaga zdjęć Hani, więc wreszcie kilka pokażemy Najpiękniejsze jest zdjęcie Hani z tatą, chociaż ja niespecjalnie widzę na nim to podobieństwo, o którym wszyscy mówią. Na fotkach widać też obie zakochane we wnuczce babcie, które przy każdych odwiedzinach sobie z Hanią rozmawiają, zachwycają się nią i rozczulają. A Hania się do nich śmieje [...]
Odbyło się pępkowe Hani, czyli odpowiednia ilość alkoholu za jej zdrowie została już wypita. W związku z tym jej problemy brzuszkowe (ból i skurcze po jedzeniu, które przeszkadzają spać) powinny ustąpić natychmiast… ale chyba o tym nie wiedzą, niestety. Hania dostała od wujków śliczne prezenty, a mama Hani dostała od taty Hani śliczny aparat fotograficzny [...]
Robię zbiorczy wpis, z przyzwoitości, bo blog prawie dwa tygodnie nie dotykany. 1. Hania! Ma się świetnie. Śpi kiedy chce, je kiedy chce, żyć nie umierać. Czasem ma problem zasnąć i trzeba jej w tym pomóc, a to bardzo ciężka praca. Kąpieli na razie nie lubi. Drze się w niebogłosy jakby ją ze skóry obdzierali. [...]
Ach, jak fajnie dzisiaj było. Teść, przy okazji wyjazdu na działkę na Bartoszewo, zabrał mnie na szkolenie dla młodych kierowców Na leśnych drogach i kawałku szosy najniższej kategorii odśnieżania, ćwiczyłem przez godzinkę ruszanie – bez ręcznego, na ręcznym, hamowanie, skręcanie, cofanie, zawracanie, redukowanie, przyspieszanie, wrzucanie kierunkowskazów, wymijanie pieszych i.. co najgorsze, mieszczenie się na wąskiej [...]
Hania jest oczywiście najpiękniejsza na świecie. Ma taką cudowną, okrągłą buźkę, z której wyglądają wielkie słodkie oczka, też prawie okrągłe. Robi prześmieszne miny i rozgląda się dookoła z wielkim zainteresowaniem. Nasza ukochana Pani Kuleczka.
Dwudziesty szósty dzień sierpnia będzie od dzisiaj dniem urodzin naszej pierwszej córeczki – Hani. Zaczęło się przed piątą rano, skończyło dokładnie o 18. Nie było lekko, ale szczęśliwie wszystko się udało. Hania, choć po przejściach, jest zdrowa i pewnie śpi w tej chwili w wózeczku obok łóżka mamy w szpitalu. Ja jestem w domu i [...]
Wkroczyłem w całkiem nowy świat. Intensywnie studiowana obecnie przeze mnie dziedzina problemu nazywa się „samochód”. Dziedzina do tej pory zupełnie mi obca. Istota działania auta to zawsze było coś, o co jako pasażer zupełnie nie musiałem się troszczyć. To było dobre Dziś nie tylko muszę martwić się wszelkimi „papierowymi” aspektami posiadania auta (akcyzy, przeglądy, rejestracje, [...]