Author Archive

Przeczytane: M.Madera „Przyjaciele”

piątek, 26 stycznia, 2007

image(/gfx/ksiazka-przyjaciele.jpg, left)Nad „Przyjaciółmi” chichotałam jak głupia, a jak nie mogłam wytrzymać ze śmiechu, to czytałam Sławkowi i on też chichotał. Już dawno nie zdarzyło mi się tak szczerze śmiać nad książką! Przeważnie w utworach programowo zabawnych przeszkadza mi styl, bo widać w nim wysiłek autora włożony w „uśmiesznienie” tekstu. Tu nie, książka napisana lekko, żywo, […]

Sklepy internetowe – ciąg dalszy

czwartek, 25 stycznia, 2007

image(/gfx/zakupy.jpg, right)Merlin po świętach wyszedł na prostą i poprawił obsługę, paczki wysyła na bieżąco (sprawdziłam ;)). Narzekanie na InPost niesie się echem po rozmaitych grupach dyskusyjnych. A ja postanowiłam napisać o kolejnych firmach, z których usług korzystałam przez sieć. Sklep – apteka internetowa – www.apte.pl. Trafiłam do nich szukając jednego takiego kosmetyku, bo u nich […]

Przeczytane: S.Grodzieńska „Urodził go Niebieski Ptak”

środa, 24 stycznia, 2007

image(/gfx/ksiazka-urodzil-go-niebieski-ptak.jpg, left)Zauważyłam, że moje lektury często się zazębiają. Pod choinkę dostałam „Chmielewską dla zaawansowanych”, gdzie Chmielewska wychwala książkę Grodzieńskiej „Wspomnienia chałturzystki”. Wobec tego znalazłam na podaj.necie te wspomnienia, przeczytałam (fajne) i z notki na okładce wyłowiłam „Niebieskiego ptaka”. I jak mi wpadł w oko w bibliotece, to wypożyczyłam, i słusznie. Jest to biografia znanego międzywojennego […]

Biegać skakać! Latać pływać!

wtorek, 23 stycznia, 2007

Jedno z moich dwóch noworocznych postanowień było takie, że będę chodzić na aerobik. Próbowałam wybrać się do takiego klubiku niedaleko nas, ale tam zajęcia są rzadko i godzinowo mi nie pasują. Najbardziej pasujący rozkład zajęć ma klub Active, bo o każdej praktycznie godzinie coś tam się dzieje. I dzięki Sławkowi i mojej Mamie udało mi […]

Aaagrh… błędy

czwartek, 11 stycznia, 2007

Jakimś dziwnym przypadkiem ze zdwojoną siłą zaatakowały mnie dziś błędy ortograficzne (i nie tylko) na necie, i muszę coś na ten temat napisać. 1. Zaimek „ów”. Nie mam pojęcia, dlaczego sprawia on tyle problemów, ale nagminnie spotykam się z błędnym użyciem. Wygląda na to, że ludzie kompletnie nie jarzą, że on się odmienia przez rodzaje […]

Jedzonko Hani

czwartek, 11 stycznia, 2007

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/Hania/2007.01%20-%20Styczen/DSC_3750_.jpg, right, http://galeria.pucia.com/oue1/5vtf)Hania jest bardzo ciekawską osobą, cały świat ją interesuje, a zwłaszcza ludzie, jeśli jacyś są w zasięgu wzroku. Niestety, czasem zdarza się tak, że obserwacja ludzi koliduje jej z jedzeniem. Wtedy wyraźnie nie może się zdecydować, co jest ważniejsze i próbuje robić dwie rzeczy naraz. Tzn. je (cmok, cmok, dwa pociągnięcia) i przygląda […]

Dzieci rosną

sobota, 6 stycznia, 2007

Hania wyrosła z kołyski – na długość jeszcze jakoś się mieści, ale rączkami zahacza o szczebelki z obu stron, a ona przez sen bardzo macha łapkami, więc trzeba było przeflancować dziecko do łóżeczka… Kołyska stoi tuż przy naszym łóżku, tak, że nie wstając mogłam dzidziowi smoczek podać jak wypadł, albo zasypiając trzymać niutka za rączkę. […]

Świat

sobota, 30 grudnia, 2006

Jak jesteśmy na spacerze w parku, a Hania nie śpi, to opuszczam budkę od wózka, żeby mogła sobie pooglądać świat. Cudowny to jest widok, kiedy tak leży, unieruchomiona czapką i kapturkiem od ubranka, widać jej tylko buźkę – i po opuszczeniu budy jej oczy robią się takie WIEEEEELKIE, jak niebieskie kulki, i PAAAATRZĄ! I chodzą […]

Niutuś przefajny

wtorek, 26 grudnia, 2006

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/Hania/2006.12%20-%20Grudzien/P1050084_.jpg, left, http://galeria.pucia.com/fipv/326b)Hania skończyła dziś cztery miesiące. Od jakiegoś czasu już próbuje siadać, tzn. robi coś w rodzaju „brzuszków”, oprócz tego łapie własne nogi i ciągnie je rączkami do buzi, ale jeszcze nie daje rady, bo samą nogą ciągnie w drugą stronę 😉 Jest gadułą, gada, piszczy, brzęczy, burczy i pluje, a czasami udaje licznik […]

Dokarmianie zwierzyny

sobota, 23 grudnia, 2006

image(http://galeria.pucia.com/cache/small/Prywatne/FotoBlog/2006.12.23-IMG_0999.jpg, right, http://galeria.pucia.com/p9h5/gh92)Zima nie jest specjalnie surowa i groźna jak dotąd, ale to się może w każdej chwili zmienić. A że zwierzynę (w tym wypadku – ptaszynę) trzeba dokarmiać, zamontowałam na balkonie karmnik. Prawdziwy, drewniany, porządny – mój tata zrobił – a nie tak jak w zeszłym roku, przykrywka od tekturowego pudełka. Ale też działała […]